Sunday, 23 November 2014

Trochę świątecznie. Ale tylko trochę.




  Zapowiadają śnieg, a mi nad głową lata mucha.
  + trzeba odgrzebać druty i przypomnieć sobie jak stworzyć taką czapkę.




Nie popadam w świąteczne szaleństwo, nie lubię tej całej otoczki.
Nie robią na mnie wrażenia świąteczne dekoracje, ani czekoladowe mikołaje topiące się na sklepowych półkach już w pierwszych dniach listopada. Zero klimatu...
ALE.
Chyba w tym roku zaopatrzę się w szyszki, orzechy, suszone pomarańcze, cynamon, anyż i zrobię podobne cudo jak poniżej.
Taką choinkę to ja rozumiem!
Choinki wykonała Diana, wklejam link na allegro, gdyby ktoś chciał sobie takową sprawić :)
Klik



Udanej niedzieli!

Wednesday, 19 November 2014

Zrób to sam!


Ostatnio mam manię zbierania słoików.
Namiętnie kupuję przeciery pomidorowe w najmniejszych słoiczkach, bo mają ładny kształt i..
i chyba to tyle, więcej zalet nie mają, bo niewiele mieszczą..
Opanowałam też technikę odklejania złowieszczych etykiet i zdejmowania kleju nienawiści.
(smarujemy złowieszczą etykietę oliwką do ciała/olejem/kremem, czekamy aż przesiąknie tą tłustą trucizną, a następnie bezlitośnie odrywamy ją od słoika. Klej nienawiści (twardszy zawodnik) nie podda się tak szybko. Podtapiamy delikwenta pod gorącą wodą, następnie przy pomocy płynu do mycia naczyń i szorstkiej gąbki, energicznie pocieramy. Po dłuższej chwili zaczyna się poddawać, aż całkiem słabnie. Nie ma szans, pokonany znika w otchłani zlewu)

Także tego..

Jeśli Wam też zalegają słoiki zniewolone przez złowieszcze etykiety, to biegnijcie im na ratunek, nie pozostawiajcie ich samym sobie! Następnie możecie je pomalować farbą od wewnętrznej strony (tak, aby pozostawały prześwity) przewiązać sznurkiem/wstążką, włożyć do środka świeczkę (która nie mieści się do malutkiego słoiczka po przecierze pomidorowym -_-) i macie piękny świecznik!



 Dzień świra. To chyba dzisiaj.
Miłego wieczoru :)

Sunday, 16 November 2014

Ulala, ktoś ma fajną koszulę za dwa złote.


Kolejna wygrzebana w secondhandzie perełka.
Jeansowa koszula oversize.
Koszt: 2 zł.
Tak miało być, ostatnie zdjęcie miało być nieostre. Naprawdę!
+ ten post ma fajny tytuł.

Monday, 10 November 2014

Saturday, 8 November 2014

Zupa krem z dyni.


Trochę przeraża mnie tempo w jakim ta zupa znika z garnka ;)
Idealna opcja na jesień, świetnie rozgrzewa i syci.
Polecam!

Składniki.
* jedna dynia
*dwa spore ziemniaki
*parę marchewek
*cebula
*bulion warzywny/drobiowy
*śmietana

Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy.
Dynię obieramy, wybieramy środek z miąższem i pestkami, resztę kroimy w kostkę i razem z wcześniej obranymi i pokrojonymi warzywami wrzucamy do bulionu.
Dodajemy smażoną cebulę i wszystko gotujemy do miękkości.
Następnie blendujemy składniki na gładką masę, dodajemy śmietanę.
Można podawać z nasionami słonecznika, startym żółtym serem, lub grzaneczkami.
Ja wybrałam ostatnią opcję :)
Smacznego!

Aaaa! No i zapomniałabym o najważniejszym. Pestki! Nie wyrzucamy.
Płuczemy je dokładnie pod wodą, aby pozbyć się miąższu, następnie osuszamy ściereczką i wkładamy na 30-45 minut do piekarnika rozgrzanego do 100'C. 
Co jakiś czas możemy je przemieszać.
No. Gotowe, mamy suszone pestki dyni. Pycha!

Wednesday, 5 November 2014

Kolaż 2. Jestem na vinted!

Na dole strony możecie zauważyć nowy gadżet.
Jakiś czas temu założyłam konto na vinted, ponieważ upatrzyłam tam sobie pewną rzecz.
A że ostatnio w końcu dałam za wygraną i postanowiłam pozbyć się pięciu ton ubrań zalegających w szafach wystawiłam parę rzeczy, także zapraszam! W tej chwili jest tego mało, będę na bieżąco dodawać kolejne ciuszki, muszę tylko zrobić zdjęcia. Jeśli również wystawiacie ubrania na vinted, koniecznie zostawcie link w komentarzu, może coś mi wpadnie w oko :)
                                                                     Klik klik, mój vinted!