Monday, 28 November 2016

Zakrzówek



Jest końcówka listopada, a pogoda nadal wrześniowo - październikowa ( Nie pałam do zimy jakimiś cieplejszymi uczuciami, także jeśli o mnie chodzi to taki stan rzeczy może pozostać aż do samego marca.).
I gdyby nie smog, który od dobrych kilku dni skutecznie zniechęca do jakiejkolwiek aktywności na ''świeżym'' powietrzu, to zapewne szwędalibyśmy się po całym Krakowie.
A tak, to siedzę opatulona żółtym kocem z miktofibry i przeglądam wszystkie możliwe górskie zdjęcia na wszystkich możliwych górskich portalach. - ot, takie tam tęsknotki.

Ehh. Byle do wiosny!





No comments:

Post a Comment

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu :)
Komentarze obraźliwe, wulgarne nie będą publikowane.