Tuesday, 25 March 2014

W marcu jak w garncu.


foto: Patrycja Ka.


Pogoda ma duży wpływ na moje samopoczucie. Zbyt duży. Jeden słoneczny dzień sprawił, że odżyłam. Budząc się dnia następnego miałam nadzieję na kolejną dawkę zbawiennych dla mnie promieni słonecznych, niestety rozczarowałam się odsłaniając żaluzje.. Tak więc od niedzieli wyczekuję słońca i z miną zbitego psa zerkam niepewnie przez okno.. Czekam też na pierwszą burzę. Taką wiosenną, głośną, ciepłą. Żeby móc wziąć głęboki wdech i w akompaniamencie grzmotów wybiec prosto na spotkanie grubym, ciężkim kroplom, pozwolić im przeniknąć ubranie, zatopić się we włosach i powoli spłynąć po policzku. Pamiętam jak w dzieciństwie razem z mamą urządzałyśmy sobie spacery w największe ulewy. Wystrojone w kolorowe płaszcze przeciwdeszczowe i kalosze szukałyśmy najgłębszych kałuż, żebym mogła skakać, tuptać i chlapać. Nie bałam się grzmotów, ani błyskawic. Byłam przemoczona do suchej nitki i najszczęśliwsza na świecie. A tęczowy parasol, który pamięta jeszcze czasy podstawówki mam do dziś :) Szkoda tylko, że gdzieś po drodze zgubiłam tę dziecięcą ciekawość, spontaniczność, chęć i odwagę poznania i zobaczenia wszystkiego co tylko możliwe. Myślicie, że da się to w sobie rozbudzić?

00:50 chyba czas położyć się spać.

Marzy mi się jeszcze suknia. 
Długa. 
Bordowa. 
Z gorsetem i wieloma warstwami tiulu. 
Nawet trochę kiczowata.
Chcę!

10 comments:

  1. Mną też pogoda rządzi, niestety, nie zawsze wychodzi to na dobre :) Śliczna z Ciebie dziewczyna, aż chciałoby się zdjęcia porobić:)
    Obserwuję i będę zaglądać tu częściej:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Łaaa *.* Dziękuję! Bardzo miło mi czytać te słowa, bo uwielbiam Twoje zdjęcia <3 ... Świat jest mały, więc może kiedyś stanę przed Twoim obiektywem, kto wie! Pozdrawiam^^

      Delete
  2. Nie mogę się napatrzeć na Twoje zdjęcia!!! Piękna z Ciebie kobietka bez dwóch zdań. Rozwichrzona czupryna dodaje Ci charakteru i niezwykłego uroku!!!
    Bordowa suknia z gorsetem i wieloma warstwami tiulu??? Czemu nie :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. To tak jak ja, na Ciebie! :D Śni mi się po nocach ta suknia.. ja nie wiem;D Chyba przeszukam wszystkie lumpeksy i kupię coś w tym stylu. I będę w tym biegać po pokoju! :D

      Delete
  3. :D haha... jeśli suknia dręczy Cię już nawet w snach, to koniecznie musisz ją wyszperać :). Nawet jeśli ma tylko zastąpić domowy dresik ;D

    ReplyDelete
  4. to po pierwsze życzę Ci tej bordowej sukni :-)
    po drugie myslę,że zawsze można na nowo rozbudzić w sobie tą dziecięcą ciekawość świata :-)
    cudna spódnica w groszki :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki, mam nadzieję, że kiedyś sobie taką sprawię :) Idzie wiosna, jest słonecznie, człowiek od razu ma więcej energii, dlatego mam nadzieję, że ta radość z małych rzeczy powróci :)
      PS. to w groszki, to sukienka! tamtego dnia było chłodniej, więc założyłam jeszcze sweter:)

      Delete
  5. Ładnie tu u ciebie :-) Zapraszam do mnie http://truskaweczkabloguje.blogspot.com :p Komentarze mile widziane :)

    ReplyDelete
  6. ekstra, jesteś chyba pierwszą osobą, u której połączenie włosów i dredów wygląda w mojej opinii fajnie :D w ogóle bardzo ładne zdjęcia.

    ja się cieszę, że rzadko kiedy mój dziecięcy entuzjazm gdzieś się zapodziewa.. zazwyczaj jest tu ze mną! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podziękowała! :) kurczę, to Ci zazdroszczę, ja nadal próbuję odkopać mój entuzjazm, niestety jest gdzieś głęboko ukryty -_- ..ale, małymi kroczkami i go odnajdę! :pozdrawiam :)

      Delete

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu :)
Komentarze obraźliwe, wulgarne nie będą publikowane.